Suplementy diety – co warto wiedzieć, zanim po nie sięgniesz?

Suplementy diety - co warto wiedzieć, zanim po nie sięgniesz?

72% Polaków stosuje suplementację. Nic więc dziwnego, że rynek suplementów dynamicznie się rozwija, a według prognoz do 2021 roku będzie rósł o 7% rocznie. Uwielbiamy sięgać po suplementy diety, które mają nam pomóc wzmocnić organizm, uzupełnić niedobory, a często w ślad zapewnień producentów wyleczyć z poważnych chorób. Czy rzeczywiście tak jest?

Czym są suplementy diety?

Suplement diety to produkt, który jest złożony z substancji odżywczych i traktowany jako uzupełnienie normalnej żywności. Jest to skoncentrowane źródło witamin, minerałów lub innych substancji, wyprodukowane w formie umożliwiającej dawkowanie (w tabletkach, kapsułkach, proszku czy płynie). W świetle ustawodawstwa Unii Europejskiej, a także polskiego, suplementy diety nie są traktowane jako leki – są żywnością. Tak więc celem stosowania suplementów nie jest leczenie chorób, a uzupełnianie niedoborów w diecie i powinni z nich korzystać przede wszystkim ludzie zdrowi. I tu dochodzimy do różnicy między suplementem a lekiem.

Najważniejsze różnice między lekiem a suplementem

  • Cel / przeznaczenie – suplement diety to środek spożywczy, który uzupełnia normalną dietę i wykazuje efekt odżywczy lub fizjologiczny, podczas gdy lek to substancja lub mieszanina substancji/związków, posiadająca właściwości zapobiegania i/lub leczenia chorób występujących u ludzi i zwierząt. O ile suplement podawany jest w celu uzupełnienia niedoborów w diecie, to produkt leczniczy podawany jest w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu.
  • Wprowadzenie produktu na rynek – aby lek został wprowadzony do obrotu, musi zostać zarejestrowany w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Producent musi przedstawić szczegółową dokumentację zawierającą m.in. dane dotyczące bezpieczeństwa stosowania, dane dotyczące badań jakościowych, toksykologicznych, farmakologicznych, przedklinicznych i klinicznych oraz skuteczności leczniczej. Produkt leczniczy podlega kontroli przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Dodatkowo lek jest kontrolowany jakościowo przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Organem dopuszczającym lek na rynek jest Minister Zdrowia. W przypadku suplementu sprawa jest dużo prostsza – wystarczy, że producent powiadomi Główny Inspektorat Sanitarny za pośrednictwem elektronicznego systemu powiadamiania i przedstawiania etykiety. I to wszystko! Nie musi dostarczać informacji o skuteczności i bezpieczeństwie stosowania preparatu, a GIS nie sprawdza jakości suplementu, ponieważ leży to po stronie producenta (jak w przypadku żywności).
  • Informacje na opakowaniach i ulotkach – w przypadku leków informacji na ulotkach jest znacznie więcej niż w przypadku suplementów. I tak oto producent leku musi zawrzeć takie informacje, jak nazwę produktu leczniczego, nazwę chemiczną substancji, wskazania i przeciwwskazania, środki ostrożności, interakcje, dawkowanie, działania niepożądane, stosowanie w przypadku ciąży i karmienia piersią, oddziaływanie produktu na zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych, sposób przechowywania oraz wiele innych. W przypadku suplementów diety tych informacji jest znacznie mniej.

Preparaty multiwitaminowe

Multiwitaminy są bardzo popularne, ponieważ zawierają wszystkie witaminy i minerały w jednej kapsułce. Są też wygodne w spożyciu – najczęściej wystarczy zażyć jedną tabletkę dziennie. Do tego myślimy, że skoro ktoś je wyprodukował i są w aptece, to przecież muszą być też idealnie zbilansowane pod potrzeby organizmu. I kupujemy przekonani, że dokonujemy najlepszej inwestycji w nasze zdrowie. Niestety nie do końca tak jest… Witaminy i minerały zawarte w jednej kapsułce mogą wchodzić we wzajemne interakcje. Czasami są one korzystne (np. łączenie wapnia, witaminy D3 i K2 czy magnezu i witaminy B6), ale czasami wręcz przeciwnie – jedne osłabiają działanie drugich (np. żelazo w większych dawkach zmniejsza przyswajalność cynku). Przyczepić by się można również do form poszczególnych witamin i minerałów, np. witamina B12 w preparatach multiwitaminowych najczęściej występuje w postaci cyjanokobalaminy, a magnez – zamiast w łatwo wchłanialnej formie cytrynianu, taurynianiu czy też jabłczanu – w postaci tlenku magnezu, którego przyswajalność nie przekracza 4%. Inną kwestią jest też dawka danej witaminy czy minerału, która często jest prawie znikoma.

Nie chcę całkowicie przekreślać tego typu produktów, ponieważ zdarzają się dobre kompleksy witamin i minerałów. Są firmy, których preparaty multiwitaminowe mają całkiem przyzwoite składy i dawki. Jednak w większości przypadków lepiej sięgnąć po preparaty przyjmowane oddzielnie, choćby dlatego, że rzadko kiedy potrzebujemy całego zestawu witamin i minerałów.

Czytajmy ulotki

Tak jak czytamy skład produktów spożywczych, tak samo powinniśmy czytać skład suplementów. Poza główną substancją czynną, suplementy (leki zresztą też) zawierają różnego rodzaju wypełniacze, które mogą okazać się szkodliwe dla zdrowia. I tak np. wątpliwości budzą:

  • stearynian magnezu, który może utrudniać przyswajanie witamin i minerałów zarówno z pożywienia, jak i z suplementów,
  • barwniki, np. indygotyna, która może wpływać na nadpobudliwość, problemy z sercem i wywoływać alergie,
  • słodziki, np. aspartam, sorbitol, sukraloza – są to substancje słodzące, zastępujące sacharozę i jej pochodne; mogą mieć działanie rakotwórcze, teratogenne (prowadzące do powstania wad rozwojowych płodu), nasilające insulinooporność i zaburzające homeostazę organizmu,
  • gluten – nietolerowany przez coraz większą liczbę osób, może wywoływać alergie, problemy jelitowe, nasilać objawy chorób autoimmunologicznych, a nawet pogłębiać depresję,
  • laktoza – cukier mleczny, który jest jednym z najsilniejszych alergenów. U osób, którym brakuje laktazy, czyli enzymu trawiącego laktozę, może powodować dyskomfort trawienny i biegunki.

Najpierw badania

O ile w produktach multiwitaminowych zawartość witamin i minerałów jest przeważnie dość niska i istnieje niewielkie ryzyko przedawkowania, to w przypadku pojedynczych substancji jest to już bardziej prawdopodobne. Szczególnie uważać trzeba przy witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach, które są magazynowane w różnych narządach, dlatego istnieje ryzyko ich nadmiaru. Przykładem takiej witaminy jest witamina D3, której raczej nie powinno się suplementować w ciemno, szczególnie w dawkach powyżej 4-5 000 IU. Warto wcześniej oznaczyć jej poziom we krwi i dopiero przy stwierdzonym niedoborze, z pomocą lekarza lub dietetyka, dobrać odpowiednią dawkę. Szczególnie często niski poziom witaminy D3 mają osoby ze schorzeniami autoimmunologicznymi.

Podobnie jest z mikroelementami. Są to pierwiastki śladowe, a jak sama nazwa mówi, potrzebujemy ich w śladowych ilościach. Nie ma sensu pakować się tabletkami z magnezem, cynkiem czy żelazem nie wiedząc czy rzeczywiście mamy zwiększone na nie zapotrzebowanie. Niedobór jest niekorzystny, ale nadmiar również. Nie bierzmy suplementów w ciemno.

Podsumowanie

Nie neguję suplementacji. Wręcz przeciwnie. Uważam, że w dzisiejszych czasach, gdy mamy żywność tak jałową i ubogą w witaminy i minerały, suplementacja dla utrzymania zdrowia jest konieczna. Ale nie taka na pałę, w ciemno, tylko z głową, poprzedzona badaniami wtedy, kiedy trzeba, albo chociaż analizą własnych objawów. Gdy coś się z nami dzieje i pojawiają się niepokojące symptomy, zawsze w pierwszej kolejności należy udać się do lekarza i zrobić badania. Pozornie błahe problemy ze zmęczeniem i chudnięciem mogą okazać się objawami chorej tarczycy. Gdy już zdecydujemy się np. na suplementację kwasami omega 3, bo nie jadamy ryb, to poszukajmy dobrego producenta. Czytajmy składy, szukajmy produktów standaryzowanych o wysokiej jakości, bez szkodliwych dodatków typu sorbitol czy gluten. Nie stosujmy suplementów stale, jako zamienników zróżnicowanej diety. Róbmy przerwy, rotujmy nimi. Jeżeli nie mamy pewności, czy możemy zażyć dany suplement, skonsultujmy się z lekarzem, dietetykiem albo farmaceutą. I co ważne – suplementy diety nie są receptą na wszystko. Tylko holistycznie podchodząc do naszego zdrowia, a więc dbając o zdrową dietę, aktywność fizyczną, odpowiednią ilość i jakość snu oraz stan naszej psychiki jesteśmy w stanie zachować zdrowie na długie lata.

Opracowano na podstawie:

1. Wawer I., Suplementy diety dla Ciebie, czyli jak nie stać się pacjentem, Wydawnictwo Wektor
2. Boratyńska M., Konieczniak P., Nierejestrowane produkty lecznicze i suplementy diety. Uwagi na tle orzecznictwa Okręgowego Sądu Lekarskiego w Warszawie / PiM 50/51, Nr 1-2/2013 (50/51 Vol. 15), Instytut Problemów Ochrony Zdrowia
3. http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/2013/07/witaminy-w-suplementach-diety.html
4. https://suplementy.gis.gov.pl/
5. http://farmaceuta-radzi.pl/produkt-leczniczy-a-suplement-diety/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*